Młodzi na rzecz rozwoju. Czyli o byciu mamą i tatą dla andyjskich dzieciaków.

Ze szkolnego zeszytu

Nasze dzieciaki już na wakacjach, jednak temat szkoły jest wciąż aktualny. Niektórzy wychowankowie biorą udział w “wakacjach użytecznych”, żeby poprawić oceny albo dostać się do lepszej szkoły. Drudzy, z niecierpliwością i wielką nadzieją, że nie będą musieli powtarzać roku, czekają na swoje świadectwa. A jeszcze inni, leżąc do góry brzuchem i oglądając same dwudziestki (20 – najlepsza ocena) w dzienniczku, mogą sobie powiedzieć “dobra robota”!

Czytaj więcej »

(Nie)bezpiecznie

Przyszła w końcu kolej na mnie. Ukradli mi rower. No może nie do końca mi tylko całej naszej Casicie. Niemalże za moim pozwoleniem miało to miejsce, więc ja najbardziej poszkodowana i najbardziej winna;) Rowery mieliśmy trzy i ukradli czarny, ten najlepiej działający. Czytaj więcej »

Ekipa

Każdy spotkany człowiek pozostawia jakiś ślad w naszym życiu. Zwłaszcza osoby, z którymi spędzamy dużo czasu, mają na nas wpływ, nasze samopoczucie a nawet decyzje. My nasz rok w Peru dzieliliśmy między innymi z ekipą pracująca na codzień w Casa Don Bosco i też z animatorami oratoriów. Te właśnie osoby chcielibyśmy przedstawić.
Czytaj więcej »

Peruwiańskie video-życzenia świąteczne

Czytaj więcej »

Dzień dobry, czy robicie badania na obecność HIV?

Życie w Casa Don Bosco cechuje się tym, że większość czasu wychowankowie spędzają razem. Ustalony plan dnia wypełniają ramię w ramię, z założenia chroniąc siebie na wzajem przed niebezpiecznymi zachowaniami. Nasze stosunki są bardziej grupowe niż odnoszące się bezpośrednio do któregoś z nich. Inaczej sprawa wygląda między obowiązkowymi dyżurami, zajęciami w studio, modlitwą, wtedy staramy się nawiązywać z chłopakami indywidualną relację. Zarówno Justyna jak i ja mamy w grupie kilku chłopaków, z którymi lepiej się rozumiemy. Częściej przychodzą z prośbą o pomoc w nauce, chętniej pomagają. Wiele razy zbliżają się, by poradzić się w jakiejś sprawie. Czasami potrzebują po prostu podzielić się swoimi zmartwieniami lub wyrzucić z siebie tragedię, która ich spotkała.
Czytaj więcej »

Lizbeth czuje się dużo lepiej

W środę wieczorem razem z Mariezol odwiedziliśmy Lizbeth, towarzyszyli nam Franco i Junior. Dla młodszego z nich było to pierwsze spotkanie z mamą od chwili wypadku. Kilka dni temu Lizbeth została wypisana ze szpitala i przebywa w domu. Według zaleceń lekarza nie będzie mogła wstawać z łóżka przez kolejnych kilka tygodni.

Czytaj więcej »

Najcenniejsze

Listopad, jeszcze półtora miesiąca z chłopcami. Żegnać się jeszcze nie zaczęliśmy ani walizek pakować, ale już dwie noce nieprzespane i oczy przepocone. Chciałoby jak najwięcej dać z siebie, jak najwięcej skorzystać, jak najwięcej porozmawiać, poprzytulać, pogłaskać, podomykać sprawy. Wchłonąć twarze, uśmiechy. Zapamiętać te najcenniejsze momenty. Ale które są najcenniejsze?
Czytaj więcej »

Uboga młodzież wyszła na ulice Arequipy.

W piątek 19 listopada, w drugim co do wielkości mieście w Peru, po raz pierwszy odbył się nocny przemarsz dzieci i młodzieży żyjących w internatach. Do placówek tych trafiają wychowankowie, których rodzice (lub tylko jedno z nich) nie jest w stanie zapewnić podstawowych potrzeb takich jak schronienie, wyżywienie czy nauka.
Czytaj więcej »

Kto pierwszy ten lepszy?!

Pora obiadowa to czas, który w Casa Don Bosco przeznaczony jest na spokojne spożycie posiłku i chwilę wytchnienia po godzinach spędzonych w szkolnej ławce.  Czy jednak dla wszystkich? Dla wielu wychowanków jest to cisza przed burzą. Żując ostatnie porcje ryżu już szykują się do szaleńczego wyścigu.
Czytaj więcej »

Rodzinny dramat w Peru. Junior i Franco potrzebują pomocy

Dla Juniora i Franco w jednej chwili świat zatrzymał się w miejscu. Wypadek ich matki może zmienić całe ich dotychczasowe życie. Czytaj więcej »

Partnerzy

Młodzież w działaniu
Obrazek

Justyna – szczęśliwa małżonka Tomka, miłośniczka kajakarstwa (była mistrzyni Polski) oraz produkowania sałatek warzywnych:), jedno z jej największych marzeń: niesienie pomocy potrzebującym.

Tomek – człowiek, który nie boi się żadnych wyzwań, z wykształcenia rehabilitant, z zamiłowania sportowiec, uwielbia cieszyć się życiem.